Czy mecze ligi mistrzów po epidemii koronawirusa, będą wyglądały inaczej?

W związku z panującą pandemią, musieliśmy przyzwyczaić się do wielu nowych zasad, ale też pogodzić się z odwołaniem wielu wydarzeń. Nie mogliśmy pójść do kina, na koncert i na mecze piłkarskie, aczkolwiek na szczęście futbol na wysokim poziomie powoli wraca, a przynajmniej możemy obserwować go w postaci transmisji telewizyjnych. To oczywiste jednak, że nie będą one wyglądały już tak samo, jak przed epidemią koronawirusa. Co zmieni się w wypadku meczów ligi mistrzów i jaki system rozgrywek będziemy mogli zaobserwować?

Jeżeli tematem jest liga mistrzów mecze te przynoszą kibicom najwięcej emocji, gdyż jak wiadomo walka trwa o najbardziej prestiżowy triumf, w całej piłce klubowej. Wiele mówiło się o tym, że istnieją iluzoryczne szanse, że obecna edycja champions league zostanie dokończona, a mecze ligi mistrzów na żywo pooglądamy dopiero w roku 2021. Podobnie jednak jak spora część krajowych lig w europie, liga mistrzów zostanie dograna, co z pewnością ucieszyło kibiców na całym świecie. Niestety nie będzie możliwe to w wypadku Mistrzostw Europy, które oficjalnie zostały przeniesione dopiero na przyszło rok. Wszystko jednak ze względu na bezpieczeństwo zarówno piłkarzy, jak i kibiców, którzy na pewno chcieliby dopingować swoje reprezentacje z poziomu trybun. Co zmieni się zatem w wypadku dogrywanych spotkań Champions League w obecnym sezonie?

Zmiany, które pozwolą wyłonić triumfatora

Chociaż istniało spore ryzyko, że w tym roku nie obejrzymy już piłki na najwyższym poziomie, okazuje się jednak, że komitet wykonawczy UEFA zdołał ustalić nowy i przeformatowany terminarz ligi mistrzów, dzięki któremu wszyscy uczestnicy będą mogli dokończyć rozgrywki. Zadecydowano zatem, że wszystkie zaległe spotkania zostaną rozegrane w sierpniu na dwóch stadionach w portugalskiej Lizbonie. Do rozegrania zostały jeszcze rewanżowe spotkania 1/8 finału, a także wszystkie kolejne fazy rozgrywek, a te mają odbyć się w systemie tzw. final eight i zakończyć się wielkim finałem pod koniec sierpnia. Na uwagę zasługuje fakt, iż w ustalonej formie nie przewiduje się meczów rewanżowych, a zatem przestaje istnieć tzw. atut własnego boiska. O ostatecznym rezultacie decyduje zatem jeden mecz na neutralnym gruncie, co jednocześnie dodaje emocji, a jednocześnie skutkuje tym, że jeden najmniejszy błąd może zadecydować o awansie do kolejnej fazy.

Najprawdopodobniej wszystkie mecze będą musiały odbyć się bez udziału kibiców, jednakże władze UEFA pozostawiają sobie otwartą furtkę, na wypadek tego, jeśli władze kraje zdecydowałyby się jednak na umożliwienie organizowania imprez masowych. Faktem jest, że odbiór wydarzeń sportowych przy pustych trybunach jest zupełnie inny, niż w wypadku kompletu kibiców na widowni. Widzowie telewizyjni bardzo często mówią o tym, że takie mecze bardziej przypominają grę treningową, niżeli spotkanie o wysoką stawkę.

Liczne ograniczenia i obostrzenia

Podobnie jak w wypadku spotkań w swoich krajowych ligach, piłkarze występujący w przeformatowanej lidze mistrzów, będą musieli liczyć się z pewnymi zmianami i z zachowaniem ostrożności. Dotyczy to jednak bardziej rezerwowych zawodników oraz pracowników sztabów szkoleniowych, którzy powinni zachować od siebie odpowiedni dystans, a także mają obowiązek zakrywania nosów i ust. Należy mieć świadomość, że epidemia nadal stanowi dla nas spore zagrożenie i istnieje bardzo duże ryzyko zachorowania.